BESTER QUARTET
Bester Quartet
Bester Quartet - jest fenomenem na światowym rynku muzycznym. Grupę tworzą czterej wybitni instrumentaliści, wykształceni muzycy klasyczni. Charakterystyczną cechą zespołu jest wykonawstwo muzyki o szerokim przekroju stylistycznym, w którym zasymilowane zostały wybrane elementy muzyki klasycznej, jazzowej, awangardowej oraz dokonania współczesnej kameralistyki gdzie fundamentem do budowania niepowtarzalnych form instrumentalnych jest improwizacja.

Formacja ta jest nowym obliczem legendarnego The Cracow Klezmer Band, który powstał w 1997 roku w Krakowie z inicjatywy muzyka młodego pokolenia, kompozytora i akordeonisty Jarosława Bestera.

Za sprawą wypracowania oryginalnego, odważnego artystycznie repertuaru, opartego głównie na kompozycjach własnych lub też przygotowanych specjalnie dla tego składu instrumentalnego, zespół nieustannie zdobywa uznanie krytyki muzycznej, jak i publiczności na całym świecie.

Bester Quartet dokonał niezliczonej ilości nagrań dla stacji telewizyjnych i radiowych, a także współpracował w wieloma wybitnymi artystami szeroko rozumianej muzyki jazzowej, klezmerskiej i awangardowej: John Zorn, Tomasz Stańko, Grażyna Auguścik, John McLean, Don Byron, Frank London, Jorgos Skolias, Aaron Alexander, Ireneusz Socha
 
Zespół koncertował w wielu prestiżowych salach oraz klubach muzycznych, m.in. w Polsce, USA, Wielkiej Brytanii, Tajwanie, Czechach, Finlandii, Włoszech, Estonii, Francji, Ukrainie, Węgrzech, Szwecji, Szwajcarii, Austrii, Belgii, Holandii, Niemczech oraz Kanadzie.
 
Skład zespołu:
 
Jarosław Bester - akordeon
Jarosław Tyrała - skrzypce
Oleg Dyyak - akordeon, klarnet, instrumenty perkusyjne
Mikołaj Pospieszalski - kontrabas


DESORIENT
DESORIENT
Był koncert. Łódź. Muzyka filmowa Michała Lorenca. Orkiestra symfoniczna. Zespół DesOrient. Czas zatrzymał się w miejscu, jak w przedsionku do nieba. Był... koncert. Berlin. Muzyka Michała. Zespół DesOrient. Sala oszalała w uniesieniu, jak w bałkańskim tańcu. Jest... płyta. Zespołu DesOrient. Z muzyką Michała. A ja nie wiem, czy znów jestem w przedsionku do nieba, czy mam tańczyć, czy szaleć z zachwytu... 

(Cezary Harasimowicz, scenarzysta

Zespół powstał w 1998 roku przy okazji nagrań muzyki Michała Lorenca do filmu Janusza Majewskiego „Złoto dezerterów”. Utwory tego kompozytora weszły do stałego repertuaru zespołu, któremu Michał Lorenc powierzył wiele innych swoich kompozycji. 

Twórczość Zespołu DesOrient to kwintesencja muzyki filmowej - barwnej instrumentacji, precyzji i i techniki wykonawczej, inspirowanej muzyką etniczną, jednak mocno osadzonej w klasycznym brzmieniu. 

Zespół współpracował również z Jackiem Kleyffem i nagrał jego piosenki w aranżacji Michała Lorenca. 

Muzycy grupy DesOrient korzystają z bogatego instrumentarium, w którego skład wchodzą oryginalne, pochodzące z różnych zakątków świata flety, bębny i rozmaite instrumenty strunowe, a także bliskie naszej kulturze cymbały, skrzypce, akordeon i bas. Ich wykorzystanie nadało muzyce Michała Lorenca bardzo charakterystyczne, cenione i rozpoznawalne brzmienie. 

skład: 
Małgorzata Szarlik - skrzypce 
Marta Maślanka - cymbały, santur 
Klaudiusz Baran - akordeon 
Bogdan Kupisiewicz - gitara 
Mariusz Puchłowski - flety 
Robert Siwak - instr. perkusyjne 
Michał Woźniak - kontrabas 

ETNOFONIE KURPIOWSKIE
ETNOFONIE KURPIOWSKIE

„Etnofonie Kurpiowskie” to projekt sięgający do bogactwa muzyki klasycznej, ludowej oraz współczesnej muzyki improwizowanej. Kanwą inspiracji i twórczego pomostu między tym, co ludowe, archaiczne, surowe, a tym, co klasyczne, konwencjonalne, współczesne są „Pieśni kurpiowskie” Karola Szymanowskiego. Dzieło to stało się przestrzenią dla znalezienia wspólnego języka muzycznego, będącego spoiwem różnorodnych i różnobarwnych środków muzycznego wyrazu.


W sposób szczególny w „Etnofoniach Kurpiowskich” obecne są osoba i dzieło ks. Władysława Skierkowskiego. Wszystkie, bowiem, pieśni kurpiowskie, które znalazły się wśród kompozycji Karola Szymanowskiego, pochodzą ze zbioru spisanego ręką duchownego-etnografa. Dzieło etnograficzno-muzyczne, jakim jest „Puszcza Kurpiowska w pieśni” to nie tylko najważniejsze – jak dotąd – źródło wiedzy o kulturze muzycznej kurpiowskiego ludu, ale też niewyczerpana skarbnica inspiracji dla kompozytorów (by wspomnieć tylko Szmanowskiego, Panufnika, Kondrackiego, Maciejewskiego, Lutosławskiego, Maklakiewicza, Góreckiego, Morytę, Łukaszewskiego), muzyków, zespołów folkowych i folklorystycznych, a od kilkunastu lat także dla amatorów, rekonstruktorów archaicznego i ludowego śpiewu polskiego.


W „Etnofoniach Kurpiowskich” brzmią także, pochodzące z nagrań archiwalnych Radiowego Centrum Kultury Ludowej oraz Zbiorów Fonograficznych im. M. Sobieskiego Instytutu Sztuki PAN, głosy wybitnych ludowych śpiewaczek – Walerii Żarnoch i Walerii Mierzejek, które swym czystym i pięknym „puszczańskim” śpiewem zachwyciły niegdyś ks. Skierkowskiego (od których też pochodzi wiele zapisanych przez niego pieśni); a i dziś ich śpiew, choć już tylko echem się odbijający, nadal zachwyca i inspiruje.


Fenomen dzieł muzycznych – niezwykłych pieśni kurpiowskich – w ich autentycznym ludowym brzmieniu i w opracowaniu Szymanowskiego – to pierwsza sfera podziwu i inspiracji, a co za tym idzie kreowania pomysłu. Druga sfera – obejmująca zarówno twórczość jak i wykonawstwo – to fenomen ludzkiego talentu. Bez wybitnych – a co najistotniejsze otwartych, o szerokich muzycznych horyzontach – artystów projekt ten nie miałby takiej wyrazistości. Potrzeba było muzyków o mocno zarysowanej indywidualności, a jednocześnie – takich, którzy maja odwagę wyjść poza świat swoich muzycznych doświadczeń, aby wciąż pozostać sobą. W „Etnofoniach Kurpiowskich” nowe orkiestrowe aranżacje oryginalnych utworów młodopolskiego kompozytora wzbogacone zostały solowymi partiami improwizowanymi instrumentów ludowych. Pomysł ten jest absolutnym novum w polskiej muzyce – nigdy dotąd instrumenty ludowe nie osiągnęły rangi solistycznej w zderzeniu z muzyką poważną, były jedynie elementem kolorystycznym. Partie zaś wokalne stanowią unikatowy dialog klasycznych głosów sopranu i tenora z brzmieniem oryginalnych głosów śpiewaków kurpiowskich i surowych śpiewów wokalistek folkowych. W przestrzeni dźwiękowej utworów, budowanej na brzmieniu specyficznych instru­mentów akustycznych i różnorodności barwowej ludzkiego głosu, znalazły się również efekty generowane elektro-nicznie (m.in.: cytaty z archiwalnych nagrań artystów ludowych). Dopełnieniem muzyki, której osnowę stanowią kurpiowskie pieśni-wołania ze zbiorów ks. Skierkowskiego i z żywej tradycji oraz ekspresja melodyki i harmonii Szymanowskiego, jest oryginalna kompozycja inspirowana melodią kurpiowską – „Etnia”, która otwiera i niejako wprowadza w brzmienie „Etnofonii”.

GRABEK
GRABEK
GRABEK to solowy projekt Wojtka Grabka, multiinstrumentalisty, który umiejętnie łączy ostre, niemal industrialne bity i wyrafinowaną syntezę z dźwiękami zapętlonych skrzypiec i wokali. Projekt narodził się pod koniec 2008 roku. Zaraz potem ukazała się EPka „mono3some”. Wydany własnym nakładem mini album utorował artyście drogę do występów w Polsce i zagranicą, również na tak uznanych scenach jak Heineken Open'er Festival 2009, Free Form Festival, czy Transvizualia, by wymienić tylko kilka. EPka wywołała poruszenie wśród dziennikarzy muzycznych i rosnącej rzeszy fanów.

Pod koniec 2009 roku GRABEK zaproszony został przez Piotra Stelmacha do programu Offensywa, podczas którego wystąpił na żywo w legendarnym Studio im. Agnieszki Osieckiej. Jeden z utworów nagranych podczas występu znalazł się na płycie "Offsesje 2", drugim w historii polskiej fonografii albumie z sesjami radiowymi.

Dziennikarze muzyczni często porównują GRABKA do Radiohead, solowych dokonań Thoma Yorke, Amona Tobina czy nawet Aphex Twina. Sam artysta przyznaje się do fascynacji islandzką sceną alternatywną oraz twórczością...Henryka Mikołaja Góreckiego.

Wojtek Grabek pochodzi z artystycznej rodziny. Za namową matki, skrzypaczki, w wieku sześciu lat, rozpoczął naukę gry na skrzypcach. Po ośmiu latach porzucił instrument by poświęcić się językom i kulturze Skandynawii. Nigdy jednak nie stracił kontaktu z muzyką, po kryjomu tworzył w zaciszu domowego studia, aż w końcu zdecydował się pokazać swą twórczość innym. 
 
 
W kwietniu 2011 ukazuje się pierwszy longplay artysty pod tytułem „8”. Radiowa Trójka nazywa płytę „jednym z najciekawszych polskich debiutów ostatnich lat”.

KIRK
KIRK

Od ponad dekady kIRk konsekwentnie umacnia swoją pozycję w świecie undergroundu. Ich muzyka to fenomen na skalę nie tylko polską, ale i światową.

kIRk to zespół poszukujący nowych form wyrazu na styku muzyki elektronicznej oraz akustycznej. Grupę tworzy trzech muzyków: Paweł Bartnik (instrumenty elektroniczne), Olgierd Dokalski (trąbka) i Filip Kalinowski (gramofony). Każdy z nich wyrastał na innych brzmieniach, zatem każdy podchodzi do dźwięku nieco inaczej. Płaszczyzną porozumienia jest dla nich improwizacja, która pozwala wyjść daleko poza ograniczenia gatunkowe. Tu prym wiedzie intuicja i umiejętność prowadzenia dialogu. Owocem jest muzyka pełna organicznej dramaturgii, nieskażona oczywistością.

Progresywne myślenie i rewolucyjne podejście międzymiastowego składu doceniła matka chrzestna nowych brzmień Mary Anne Hobbs, gigant brytyjskiej „techniki” Si Begg, właściciel legendarnego klubu Tresor i włodarze takich festiwali jak Nowe Horyzonty, Open'er czy Satta Outside.

KROJC
 
- Krojc (Jakub Pokorski, ex Lao Che) - wokal, gitara, bas, elektronika, instr. klawiszowe

KROJC to solowy projekt muzyczny Jakuba Pokorskiego, wykształconego klasycznie muzyka i twórcy, który do marca 2011 roku był gitarzystą Lao Che. Solowe oblicze Krojca to muzyka elektroniczna o charakterze alternatywnym i nierzadko eksperymentalnym. 
 
Jakub Pokorski ma na koncie dwa albumy solowe, z których pierwszy "Kid 78" ukazał się w 2010 roku i jest elektronicznym koncept albumem, muzycznie opisującym wspomnienia z chłopięcego dzieciństwa lat 80-tych. Beztroski okres życia osadzony w schyłkowym PRL-u, umoczony w sosie kultury analogowych syntezatorów, komputerów Commodore i Atari, gier River Ride, Super Mario Bros, Montezuma. Płyta została nagrana w dużej mierze za pomocą 8 bitowego syntezatora, którego głównym elementem jest chip odpowiadający za dźwięk w komputerze Commodore 64. Drugi album "Odludek" to płyta z 2011 roku, która także osadzona jest w elektronice, jednak różni się znacznie od debiutu. Tym razem zawartość jest bardziej zróżnicowana muzycznie i wieloplanowa, a rozstrzał stylistyczny jest ogromny. Największą zmianę w stosunku do debiutu stanowią jednak wokale i wielogłosowe wokalizy, zaśpiewane do większości utworów na płycie. Płyty Krojca doczekały się także swoich edycji winylowych.
 
KROJC używa na scenie całej masy urządzeń i instrumentów elektronicznych (w tym komputera), które służą mu do wydobywania i samplowania dźwięku. Jednocześnie robi pożytek ze swojego głównego instrumentu - gitary, wydobywając z niej dźwięki często zaskakujące, trudne do przypisania na pierwszy rzut ucha temu instrumentowi.
 
 


Wideo:
Fragment na żywo, w studio: http://www.youtube.com/watch?v=j7ul-wvjNl0
Krojc - Emigruję (animacja Esy Floresy); http://www.youtube.com/watch?v=1epKozpW_38
Krojc - Idź stąd (animacja własna); http://www.youtube.com/watch?v=4H7QxppYPcM
East Wood (utwór do odsłuchu): http://www.youtube.com/watch?v=3IbNe3HPcn8

LAO CHE
LAO CHE

Muzyka Lao Che to zbitka wielu naleciałości stylistycznych. Na płycie Gusła, wszystko ma za zadanie oddać atmosferę zamierzchłych czasów, okresu średniowiecza i historycznych relacji rodem z kresów. Podano to w mieszance nowoczesnych brzmień co uatrakcyjnia i ujednolica charakter muzyki zespołu, która miałaby być sugerowana obecnemu słuchaczowi. Należy spodziewać się tekstów o charakterze archaicznym, wiele neologizmów i zapożyczeń z kultury wschodnich Słowian znalazło tutaj swoje miejsce. Jest to dziwny zlepek kulturowy, o dość ciemnym i tajemniczym koncepcie, związanym z Gusłami, czyli obrzędem wywoływania duchów. Całość zabrudzono wstawkami sampli, oraz szumami radiowymi co nadaje muzyce oryginalnego charakteru. Jest to autentyczna i niecodzienna płyta, która powinna zainteresować słuchaczy szukających w muzyce czegoś więcej niż rytmu i melodii. 

Pomysł na drugą płytę zespołu Powstanie Warszawskie pojawił się już podczas końcowego etapu prac nad płytą Gusła. Przez długi czas dojrzewał i nabierał kształtów. W połowie 2003 roku zespół zaczął tworzyć muzykę, która ma 0dzwierciedlać 10 obrazów (najbardziej znamiennych dla tego zrywu wydarzeń). Płyta została nagrana w wyposażonym w stare sprzęty studio Obuh. Do nagarań użyto przede wszystkim starych mikrofonów pamiętających lata 60-tę czy nawet lata 30-ste. Płyta Powstanie Warszawskie ukazuje się nakładem wytwórni ARS MUNDI w marcu 2005 roku. 

Kierując się zmysłem artystycznym i zdrowo pojętą ambicją postanowiliśmy aby trzecia płyta Lao Che nie powielała koncepcji i schematów poprzednich dokonań. Zaadoptowana metodyka działania wykluczała stworzenie kolejnego koncept albumu. Trzecia płyta ukazuje nasze zainteresowania samym muzykowaniem - stąd zupełnie inna aura otacza całą produkcję, jej przygotowywanie, kompozycję i realizację. Radość z dźwięku. Radość z rytmu. Radość z brzmienia. Całość nagrania została zrealizowana w technice analogowej. Wykorzystano studia Polskiego Radia (S-3, S-4) wraz całym arch zapleczem zapisu taśmy magnetycznej. Inspirowani po części muzyką cyrkową, a i również starymi polskimi kreskówkami przywołaliśmy radosne wibracje, pobudzające do ruchu i elektryzującego odbioru. W warstwie lirycznej pojawia się autorska wizja Spiętego, w której odzwierciedla on współczesny świat człowieka, jego relacje społeczne i religijne. Teksty groteskowe w swoim wyrazie mają oddać słabości i ułomności ludzkiej natury. Tytuł płyty Gospel oddaje karykaturalną wizję rzeczywistości. 

Prąd Stały / Prąd Zmienny - tym razem naprawdę bez konceptu. Każda piosenka to odrębna opowieść. Teksty są pełne wciągających, często absurdalnych historii, w których nie brakuje zabaw słownych charakterystycznych dla twórczości Spiętego. Na czwartym w dorobku zespołu krążku gitary elektryczne ustąpiły nieco miejsca klawiszom i samplerom, a bębny współgrają z automatem perkusyjnym. Zespól położył duży nacisk na eksperyment z brzmieniem odwołując się do retro elektroniki oraz brzmień zimnofalowych. Realizacją nagrań zajął się Marcin Bors (m.in.: Hey, Nosowska, Pogodno). 
Pierwszym singlem promującym płytę jest utwór 'Czas'. 

W 2011 roku zespół opuszcza Krojc.

Obecnie LAO CHE to sekstet, który tworzą:

Mariusz Denst
Hubert Dobaczewski
Michał Jastrzębski
Rafał Borycki
Filip Różański
Maciek Dzierżanowski

MASALA
MASALA

Jak pokrótce opisać można brzmienie Masali? Koncerty zespołu to zderzenie tradycyjnych instrumentów orientu z turntablismem, dynamicznymi pętlami bębnów i głębokimi brzmieniami syntezatorów. To konfrontacja orientalnych instrumentów perkusyjnych z bitmaszyną czy beatbox’em i spotkanie śpiewów gardłowych ze stepów Syberii ze społecznie świadomą, miejską poezją hip-hop'owego MC. Wspólnie tworzą ją wirtuozi w swoich dziedzinach działania, wywodzący się z na pozór całkowicie odległych od siebie muzycznych klimatów, które za ich sprawą okazują się doskonale ze sobą współgrać tworząc fascynująca całość. Nie ma drugiego zespołu, który wprowadzałby tak szalony plan w życie. Od refleksji i melancholii dub'owych numerów przez taneczność elektro-dancehall'u po powalającą energię dubstep'u i drum'n'bass'u. Od delikatności orientalnych brzmień po punkowy "pazur", mądre szaleństwo i bunt. Od północy po południe, od zachodu po wschód, od przeszłości po przyszłość. Od Tarnobrzegu po Bangladesz. Total Masala!

Nagrania Masali zawsze odbijały się szerokim echem w krajowych i w zagranicznych mediach. Przebojowy singiel "Od Tarnobrzegu Po Bangladesz", promujący pierwszy album zespołu, do dziś pozostaje na playlistach licznych rozgłośni radiowych i telewizji muzycznych. Kolejne utwory zespołu wypuszczane w eter, mimo skrajnie niekomercyjnego wyrazu, każdorazowo przykuwały uwagę krajowych mediów, czego dowodem są m.in. dwa koncerty zagrane przez Masalę w radiowej "Trójce". Poza granicami Polski utwory Masali grało m.in. kultowe Multi-Kulti Radio z Berlina oraz legendarni DJ'e BBC Asia i BBC Radio 1 - Bobby Friction & DJ Nihal. Bobby Friction przeprowadził również wywiad z członkami Masali na antenie BBC Asia po ukazaniu się albumu "Cały Ten Świat" w 2008 roku. Z kolei kawałek "As One (Tom Encore Remix)" z remix-albumu "Inny Świat" został power playem audycji DJ'a Nihal'a w BBC Radio 1 w pierwszym kwartale 2011 roku. Utwór ten został też wykorzystany w jednym z podcastów przygotowanych w 2011 roku przez legendarny punjabski kolektyw Tigerstyle bazujący w Glasgow, a całą płytę "Inny Świat" polecali redaktorzy Rebel Sounds - najpopularniejszego światowego bloga poświęconego World Music.

 

SKŁAD PODSTAWOWY:

Rafał 'Praczas' Kołaciński (kompozycja, syntezatory, dowodzenie)

Marcin 'Duże Pe' Matuszewski (MC'ing, śpiew, teksty)

Bartłomiej 'Bart' Pałyga (śpiewy gardłowe, sarangi, saz elektryczny, drumla)

Daniel 'Danielsen' Moński (śpiewy gardłowe, darabuka, cajon)

 

SPIĘTY
SPIĘTY

Spięty, czyli Hubert Dobaczewski – wokalista i gitarzysta jednego z najlepszych i uznanych zespołów alternatywnych Lao Che. Od 2006 zaczął pracę nad swoim solowym projektem, którego premiera miała miejsce w 2010 roku.

Pierwsza solowa płyta to Antyszanty - niezwykła opowieść, utrzymana w szantowo-knajpianym klimacie, gdzie eklektyczna muzyka łączy miejski folk z a'la kraftwerk’ową elektroniką, a wieloznaczne, nasączone morzem, erotyką i alkoholem teksty, żartobliwe i tragiczne zarazem prawią o życiu i śmierci.

Na koncertach Spięty występuje sam, obsługując wszystkie instrumenty w tym: gitarę, banjo, instrumenty perkusyjne, efekty oraz automat perkusyjny. Ponadto oczywiście jest wokalistą.

W 2010 roku Spięty został zaproszony przez Teatr w Wybrzeże w Gdańsku to napisania muzyki to spektaklu „Być jak Kazimierz Deyna”

W 2011 został zaproszony do udziału w cyklu koncertów „Męskie Granie”, (zarówno jako solista jaki członek Lao Che) w tym do nagrania  singla (z udziałem Voo Voo, Leszka Możdżera, Lecha Janerki i Fisza) promującego trasę „Kobiety nam Wybaczą”.

Jeżeli tylko będziecie mieć okazję usłyszeć go kiedyś na żywo to nie zastanawiajcie się ani chwili!